Zakres obowiązków Konsulatu Honorowego w Cork

   Konsulat Honorowy w Cork został powołany do życia by ułatwić obywatelom Polski dostęp do informacji  związanych z  edukacją, zatrudnieniem, prowadzeniem  biznesu oraz wielu innych aspektów dotyczących życia w Irlandii. Jego oficjalne otwarcie nastąpiło  w dniu 14 kwietnia 2010 roku.

Konsulat swoim zasięgiem obejmuje trzy hrabstwa: Cork, Kerry i Waterford.

 Konsulem Honorowym został p. Michael Mulcahy.

Urząd  zatrudnia polskojezyczną obsługę biura – p.Monikę Borys.

Konsul Honorowy nie pobiera, z tytułu pełnienia  swej funkcji, żadnego wynagrodzenia, a ponadto jest zobowiązany do pokrycia kosztów działania biura Konsularnego w Cork.

Konsul Honorowy w zakresie pomocy konsularnej:
- ochrania prawa i interesy obywateli RP, czuwa nad równym traktowaniem obywateli w kwestiach: zatrudnienia, wynagrodzenia, świadczeń socialnych, edukacji, dostępu do wymiaru sprawiedliwości
- udziela polskiemu marynarzowi pomocy w powrocie do kraju
- służy pomocą w sytuacjach nadzwyczajnych: zgony, wypadki, zachorowania  polskich obywateli
- w naglych przypadkach może  odwiedzić   obywatela polskiego w szpitalu, więzieniu itp
- udziela informacji z zakresu prawa krajowego Irlandii, służy pomoc ą w kontaktach z instytucjami państwowymi

W zakresie współpracy gospodarczej:
- działa na rzecz tworzenia sprzyjających warunków dla polskiego eksportu i rozwoju współpracy gospodarczej

Konsul Honorowy w  zakresie współpracy kulturalnej:
- dąży do jak najszerszej prezentacji obrazu Polski i jej dorobku kulturalnego
- inicjuje i pomaga w organizacji imprez kulturalnych (np. wystaw, pokazów filmowych, wystepów artystycznych)
- działa na rzecz rozwoju nauczania języka polskiego

W zakresie współpracy z Polonią:
- podtrzymuje kontakty z organizacjami i środowiskami polonijnymi
- w miarę możliwości bierze udział w polonijnych imprezach kulturalnych, patriotycznych i rocznicowych

W zakresie współpracy naukowo – technicznej:
- propaguje polską myśl techniczną
- udziela pomocy w nawiązywaniu i podtrzymywaniu kontaktów naukowych między wyższymi uczelniami i instytucjami naukowymi RP i Irlandii

Ponadto Konsul Honorowy promuje wszelkie formy turystyki do Polski.

Konsulat w Cork NIE ZAJMUJE się :

- wydawaniem i przyjmowaniem wniosków paszportowych
- wydawaniem i przyjmowaniem wniosków wizowych
- poświadczaniem własnoręczności podpisu,
- poświadczaniem tłumaczenia i kopii dokumentów z oryginałem,
- wydobyciem dokumentów z polskich urzędów,
- umiejscawianiem dokumentów stanu cywilnego w Polsce.

W w/w sprawach proszę  kontaktować się z  Wydziałem Konsularnym Ambasady  RP w Dublinie.

Więcej informacji znajdziecie Państwo na stronie : www.dublin.polemb.net

Informacje paszportowe  :  http://dublin.polemb.net/index.php?document=63

Informacje  wizowehttp://dublin.polemb.net/index.php?document=220

Dla Mam aniołków…

Jestem matką aniołka, czy 26 maja jest także moim dniem? Pytają matki, które straciły dziecko poczęte…

“Hanna jest matką czwórki dzieci: jednej żywej, uśmiechniętej Natalii i trójki aniołków – dzieci zmarłych po poczęciu. Pierwszym zmarłym dzieckiem był Krzysztof . Odszedł po długiej walce o życie jeszcze w łonie matki. Był to 24 tydzień ciąży. Dziecko po urodzeniu trafiło do rąk lekarzy, którzy zasugerowali matce, aby zostawiła ciało dziecka w szpitalu. Wskazywali na potrzebę przeprowadzenia dokładnych badań w celu wyjaśnienia przyczyny śmierci Krzysztofa i określenia linii leczenia Hanny. Hanna zgodziła się. Zawsze chciała mieć trójkę dzieci. Po porodzie i śmierci synka była w szoku. Liczne pobyty w szpitalu, długie dysputy lekarzy nad jej brzuchem i świadomość nieuleczalnej choroby dziecka zaszczepiły w niej postawę pewnej bierności. Wszystko działo się jakby za mgłą, ludzie, zdarzenia, sprawy codzienne były tak daleko od niej. W ciągu półtora roku Hanna straciła jeszcze dwójkę dzieci. W jej pamięci tkwił ciągle jeszcze obraz ciałka Krzysztofa, którego urodziła. Dlaczego oddała go lekarzom? Zniknęło gdzieś w sterylnych salach poddane sekcji. Sprofanowane. Przecież to było jej dziecko. Hanna cierpiała. Czuła się winna. Czuła, że powinna była zabrać swojego synka i sprawić mu pogrzeb. Rozglądała się po cmentarzu w poszukiwaniu miejsca gdzie mógłby spocząć jej syn. Nawet nie musiała przywoływać w pamięci jego obrazu, Krzysztof  towarzyszył jej stale (…). Nie czuła zadowolenia z siebie, ze swojego życia, z piosenki śpiewanej jej przez córkę w Dniu Matki. Poczucie winy okazało się gniewem na siebie samą, na swoją decyzję. Z perspektywy czasu można by powiedzieć, że personel medyczny, poprzez swoją postawę utrudnił Hannie przeżycie żałoby po zmarłym synku. Nikt nie rozmawiał z nią o konsekwencjach takiej decyzji, o tym, jak chce się pożegnać z własnym dzieckiem, nie było księdza, nie było pożegnania zatem…tak, jakby nie było dziecka? Straciła szanse na urealnienie swojego żalu po stracie dziecka. Grób jest w niej samej. Hanna pochowała Krzysztofa w swojej pamięci i w swoim ciele.” (Izabela Barton-Smoczyńska “O dziecku, które odwróciło się na pięcie”)

“Po śmierci dziecka nic nie jest już takie same. Nawet jeśli o istnieniu dziecka świadczyły tylko dwie kreseczki na teście i nie dane nam było nigdy go zobaczyć.

Gdyby ktoś powiedział mi jak długa droga do macierzyństwa mnie czeka – nie uwierzyłabym. A gdybym uwierzyła – płakałabym długo nad sobą i moimi maluszkami. Poronienie, strata dziecka, często nie przekreślają przyszłego macierzyństwa, jednak oczekiwanie na dziecko po takich przejściach w niczym nie przypomina historii jakie znaleźć można w pismach dla przyszłych mam. Ja nie miałam sił w ciąży by czytać radosno-optymistyczne artykuły. Nie miałam też sił tłumaczyć ludziom co czuję, czemu ich słowa zamiast mnie pocieszać sprawiały, że łzy same spływały mi po policzkach. Chciałam powiedzieć tym wszystkim którzy stracili dziecko, kobietom po poronieniu, mamom bez dzieci obok, że nie są same, że mają prawo do swych emocji, do przeżywania żałoby nawet jeśli nigdy swojego dziecka nie zobaczyły.”( internetowego pamiętnika Ani http://poronienie.pl/pamietnik_ani.html)

Śmierć dziecka podczas poronienia lub porodu jest doświadczeniem niezwykle bolesnym, zarówno dla kobiety jak i jej najbliższych. Wraz ze stratą dziecka znikają marzenia i plany, pojawia się ból, okrutne rozczarowanie i poczucie winy. Niestety jednak, dla otoczenia utrata takiego dziecka często wiąże się również z szybką utratą pamięci o nim, jak gdyby ono po prostu zniknęło.  Niejednokrotnie bagatelizowane przez społeczeństwo, dehumanizowane “obumarcie płodu” jest dla kobiety największą, życiową tragedią, ogromną, niegojącą się raną.

Odbierane jest, cierpiącej po stracie dziecka, matce prawo do żalu i przeżywania cierpienia.

W Cork, dzięki pracy i zaangażowaniu Centrum Integracji i Wsparcia Together-Razem, niebawem zapoczątkuje swoją działalność Grupa Wsparcia dla Kobiet “Razem Po Stracie”. Jako forma bezpłatnej pomocy kierowanej do Polek przeżywających ból po utracie dziecka poczętego. Celem grupy jest dawanie wsparcia poprzez towarzyszenie osobom w przeżywaniu straty, bycie razem w tych trudnych chwilach, oraz dzielenie się z innymi własnymi doświadczeniami.

Projektowi Patronuje Konsulat Honorowy w Cork .

Do Matek Aniołków:

Jeśli myśl o przebytym poronieniu, stracie nowo narodzonego dziecka jest dla Ciebie wciąż bolesna. Zapraszamy Cię na grupę wsparcia koordynowaną przez psychologa.

Podczas spotkań będziesz mogła opowiedzieć o swoich trudnych przeżyciach, uczuciach.
Możesz posłuchać historii innych kobiet.

Możesz dowiedzieć się jak radzić sobie z trudnymi uczuciami, myślami związanymi z niespodziewanym zakończeniem ciąży.

Wszystkie zainteresowane Panie prosimy o kontakt mailowy: info@polskikonsulat.ie

Autor : A. Halas